Artykuły (luty 2003)
Dezinformacje - luty 2003
Czasami dziennikarze mówią lub piszą takie bzdury, że słuchać / czytać się nie chce. Aż się prosi, by to skomentować...
TeleTydzień - kretyńska krytyka
luty 2003
|
Czytając jedną z recenzji, zamieszczonych w tej gazecie, doszedłem do wniosku, żeby jednak pisali je ludzie posiadający telewizor. :)
Nie wiem, czy to wiąże się z jakimiś zyskami finansowymi, ale bardzo często mozna spotkać się z wręcz chamskimi atakami na Polsat
i niemal wielbieniem nudnego TVN-u. Autor artykułu skupił swą uwagę na nowej wersji "Informacji". Uznał, że konkurencja dla "Faktów" i TVP
przyszła z najmniej oczekiwanej strony. Trudno to skomentować, bo oprócz Polsatu w Polsce nie ma już więcej nadawców, których byłoby stać
na prowadzenie serwisu. Nie sądzę też, by konkurencję dla TVN chciał robić np. TVN 7. Niestety dziennikarze TeleTygodnia pojęcie w sprawach
innych, niż plotki o aktorach, mają jak widać nikłe. Autorowi nieszczęsnego tekstu Polsat kojarzy się z muzyką disco polo i prostymi teleturniejami.
Jeśli te dwa godzinne programy muzyczne naprawdę tak na kolesia zadziałały, znaczy to, że musiał być ich wiernym widzem.
Dziwne więc, że nie wie, że zniknęły grubo ponad pół roku temu. Zaś, co do prostych konkursów - wystarczy spojrzeć na TVN.
Głupoty "Łamisłówek" i "Tele Gry" przebić się nie da - poziom trudności jest zerowy. A jeśli zaś chodzi o same "Informacje",
to program ten nie pojawił się z dnia na dzień. Istnieje prawie tak długo, jak Polsat. I już od wielu lat bije TVN i TVP na łeb (po łbie :),
zajmując się nie tylko polityką, jak konkurenci, ale też techniką, kulturą i nauką, oraz podając najbardziej szczegółowe wiadomości.
|
"Usterka" W TVN
luty 2003
|
A konkretnie chodzi o znany dobrze serial, w którym autorzy demaskują nieuczciwych fachowców. Cały problem polega na tym, że redaktorzy tego programu
również powinni być fachowcami - od języka. A tymczasem lektor zdaje się być w tej dziedzinie niedokształcony i tylko w jednym odcinku uracza
nas tekstami w stylu "przyjrzeć się misiu" - zamiast, jak to powiedziałby bezbłędnie nawet przedszkolak - "misiowi". Dla osób, które wolą błędy \
"wyższego poziomu" - kolejny przykład: tępienie owadów to dezynsekcja, a nie dezynfekcja (zwalczanie bakterii).
Prawdopodobnie ta pomyłka w branżach tłumaczy, czemu zaproszeni "fachowcy" nie zrobili, co do nich należało. :)
|
"Nie do wiary" - jasnowidze jacyś, czy co?
luty 2003
|
Nadal pozostajemy w stacji TVN, a konkretnie, w równie co "Usterka" znanej, "Strefie 11". Pod koniec jednego z programów pojawiła się zapowiedź
kolejnego odcinka. A w niej zdjęcia z 11 września 2001 - kiedy to bin Laden staje się sławny... Oczywiście autorzy programu usiłują podciągnąć
zawalnie się wierzowców pod przepowiednię Nostradamusa. A za chwilę następują napisy końcowe i tekst "Produkcja: TVN 1999".
No nie, Nostradamus to nic w porównaniu to ekipy TVN, która miała zdjęcia z Nowego Jorku dwa lata przed zamachem. :)
|
WirtualneMedia.pl - czy oni jeszcze żyją?
luty 2003
|
A teraz trochę o konkurencji. :) Tak się składa, że Wirtualne Media prowadzą swój stały dział w Gazecie TV Polsat. Okazało się jednak, że przez ferie
nie za bardzo chce się tej ekipie pracować. Przez trzy tygodnie nie było aktualizacji serwisu. Na miejscu Polsatu zastanowiłbym się,
czy nie zrezygnować z usług Wirtualnych Mediów. Tym bardziej, że nadal reklamują strony teletekstu w swoim portalu. Jedno jest pewne - w "Mediaboss"
takie nieroby miejsca by nie zagrzały.
|
|