Artykuły (czerwiec 2004)
Eurowizja 2004
czerwiec 2004, napisał: Axel
|
Jako reprezentant Polski na Eurowizję pojechał zespół Blue Cafe. Kto oglądał, ten wie, jaki wynik osiągnęli Polacy.
Ta ich piosenka "Sweet song" - czy jakoś tak - w porównaniu z innymi wypadła bardzo słabo... Polacy nie otrzymali żadnej dwunastki (najwyższej oceny).
W poprzednim roku, gdy to reprezentantem Polski był zespół "Ich Troje", dostaliśmy 12 od Niemców, a teraz to nic...
Wokalistka "Blue Cafe" nie miała szans w porównaniu z innymi zespołami. Myślała, że jak będzie krzyczeć tekst piosenki, to ludzie to polubią...
Eee, te krzyki coś nie bardzo jej wyszły... Polska znalazła się daleko, daleko na 17 miejscu.
Czołówka wyglądała następująco:
1.Ukraina
2.Serbia i Czarnogóra
3.Grecja
Uważam, że Serbia niesłusznie znalazła się na podium - mieli słabą piosenkę i prawdopodobnie znaleźli się na drugim miejscu dzięki łasce ludzi,
którzy wysyłali sms-y i dzwonili pod teleaudio... Mnie osobiście najlepiej podobał się występ grup z Ukrainy i Rumunii.
Tym razem organizatorem był zwycięzca Eurowizji sprzed roku czyli... Turcja. Rok temu, gdy Eurowizja była na Łotwie,
mogliśmy oglądać relację poprzez Internet. Można było także oglądać to, co się dzieje poza sceną. Teraz, gdy Turkowie byli organizatorami,
nie mieliąmy takich udogodnień, a strona www była (i jest nadal) mało czytelna... Przypominam: www.eurovision.tv.
W Polsce wyniki głosowania czytał oczywiście Maciej Orłoś. Wypadł bardzo dobrze, zresztą tak samo jak rok temu.
Miał takie fajne czerwone serduszko, które się świeciło :D - prowadzący Eurowizję w Turcji i publiczność oczywiście śmiali się z tego. ;)
Nie jestem pewien, ale w Niemczech wyniki podawał chyba wokalista z zespołu Modern Talking.
W Internecie krążą zdjęcia wyjaśniające, czemu to właśnie Ukraina wygrała konkurs. Na pewno każdy wie już, o co chodzi,
ja niestety nie mogę podać adresu bądź zdjęć udowadniających to. :)
A za rok kolejna Eurowizja, tym razem u naszych sąsiadów - na Ukrainie.
P.S. Razem z kumplem podczas oglądania Eurowizji doszliśmy do wniosku, że gdyby Polska wysłała jako polską ekipę zespół Boys z piosenką "Wolność i swoboda", to Polska byłaby zwycięzcą Eurowizji! I tu serio mówię, bez żadnych żartów.
|
|