Mediaboss.pl
Strona główna   Artykuły   Archiwum newsów   Kontakt
Rusza Water Planet - nowy kanał od Polcast Television [VIDEO]
W poniedziałek, 14 maja br., rozpocznie nadawanie Water Planet, nowy kanał telewizyjny spółki Polcast Television. W jego ofercie znajdą się programy przyrodnicze, popularnonaukowe oraz promujące aktywny tryb życia.
Nowe logo Discovery Science
Fotorelacja z 16 Pikniku Naukowego Polskiego Radia
Program "Lub czasopisma" zniknął z anteny Tele 5
Trzy nowe kanały w sieci UPC
Novela TV - nowy kanał Polcast Television już w maju
Jan Suzin nie żyje
Dokument o TV ES Poznań na antenie TVP Polonia
Nowe kanały Polcast Television już z koncesjami
CSB TV znika z wizji. Od kwietnia nowy kanał?
KRRiT: Piętnaście konkursów na częstotliwości radiowe - lista wnioskodawców
HOT TV - testy nowego kanału spółki Telestar
Żałoba narodowa po wypadku kolejowym. Zapy z polskich stacji telewizyjnych
Tajemnicze zniknięcie "Kinomaniaka"
FELIETON: Sprzeciw młodego pokolenia wobec ACTA okiem socjologii i pedagogiki mediów
"Szansa na sukces" znika z anteny
Pięć nowych kanałów w Cyfrowym Polsacie
Tajemnicze zniknięcie "Kinomaniaka"
Wypadek operatora kamery Polsatu News
FELIETON: Sprzeciw młodego pokolenia wobec ACTA okiem socjologii i pedagogiki mediów
Milion podpisów za TV Trwam
ATM Rozrywka rozpoczął testową emisję
Rusza Water Planet - nowy kanał od Polcast Television [VIDEO]
Jan Suzin nie żyje
Program "Lub czasopisma" zniknął z anteny Tele 5
Pięć nowych kanałów w Cyfrowym Polsacie
Tajemnicze zniknięcie "Kinomaniaka"
Wypadek operatora kamery Polsatu News
FELIETON: Sprzeciw młodego pokolenia wobec ACTA okiem socjologii i pedagogiki mediów
Login:

Hasło:

Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Radio przez internet (polskie stacje FM)
Słuchaj: Radiosfera.pl - lata 80. i 90.
Słuchaj: Radiosfera.pl - dance & r'n'b
Słuchaj: Radiosfera.pl - reggae
Słuchaj: Radiosfera.pl - club music

filmy video




Artykuły (kwiecień 2004)

HISTORIA POLSKICH TELETURNIEJÓW
kwiecień 2004, napisał: Axel

Ten artykuł poświecony będzie polskim teleturniejom, a dokładniej całej ich historii. Już od dawna telewizje chciały zachęcić widzów programami rozrywkowymi. W końcu postały teleturnieje - gry w studio. Większość z nich wymagała wiedzy. No to zaczynamy!

Z tego co mi wiadomo, to pierwszym teleturniejem w Polsce był teleturniej "Wielka gra" emitowany od bardzo dawna na telewizji publicznej na kanale drugim. Jest to najstarszy teleturniej jest emitowany do dziś na TVP2. Uczestnicy losują pytanie, na które oczywiście muszą odpowiedzieć, mają na to wyznaczony czas (bodajże 2 minuty?). Odpowiadają dwaj uczestnicy - najpierw jeden potem drugi. Obaj mają słuchawki na głowie, aby nie usłyszeli odpowiedzi rywala. W końcu kto odpowie najlepiej na wszystkie pytania - wygrywa program. Nie pamiętam, jaka jest kwota do wygrania, dawno nie oglądałem tego teleturnieju. Wszyscy zainteresowani powinni włączyć telewizor na kanale drugim w każdą sobotę o godzinie 15:00. Wiele osób uważa ten teleturniej za najmądrzejszy i najbardziej uczciwy.

Na początku lat 90 telewizja publiczna wyemitowała nowy teleturniej. Prowadzącym był... Wojciech Pijanowski. Tak ! To ten Pan ! Pamiętacie go? Tak, tak - prowadził teleturniej "Koło fortuny" i o tym teleturnieju mowa. Uczestnicy kręcili kołem fortuny, wygrywając pieniądze, które mogli potem wydać w "Sklepiku Koła Fortuny". Pan prowadzący zawsze mówił "proszę ostrożnie z kołem…" :) Ale nie chodziło oczywiście tylko o 'kręcenie kołem'. Zawodnicy wymieniali literki np."M jak Magda", "K jak Krzysztof", a pani stojąca przy tablicy z literkami odsłaniała wszystkie pola z wymienionymi literkami. :) Jak pojawiło się większość literek, można było odgadnąć hasło. Nagrodą główną zawsze był samochód. :) Po zakończeniu teleturnieju pokazana była zawsze tablica z kilkoma odsłoniętymi literkami a Pan Pijanowski podawał podpowiedź i można było oczywiście zadzwonić pod podany numer i podać hasło i wygrać nagrodę :) Coś jak teraz "Tele gra". Raz nawet próbowaliśmy się podać hasło... ale to nie takie proste jak się wydaje... Trzeba było podać hasło SZYFREM!! A wszelkie wskazówki jak to szyfrować były dostępne na telegazecie TVP2... W późniejszych czasach emisji teleturnieju zmienił się prowadzący. Zamiast Pijanowskiego, na którego tak bluzgano i gadano, "że on tam kradnie te nagrody i bierze sobie" - prowadzącym został znany aktor Stanisław Mikulski, znany z roli Klosa w serialu "Stawka większa niż życie". Zaraz po pierwszych odcinkach z Panem Mikulskim jeden uczestnik powiedział tak: "K jak Kloss". :) A Pan Stanisław potwierdził to powtarzając "K jak Kloss proszę bardzo !" :) Pamiętam to do dziś :) Zniknął też "Sklepik Koła Fortuny".. a teleturniej trochę się znudził ludziom. Emitowany był zawsze wieczorem. Po jakimś czasie zniknął z anteny, a szkoda, bo to był bardzo fajny teleturniej. Teraz możemy jedynie wspominać :)

W między czasie TVP zaprezentowała nowy teleturniej - Familiada. Był on oparty na znanym teleturnieju z Niemiec "The Familien" (czy jakoś tak) - można było go oglądać na stacji RTL. Ludzie nie rozumieli o co tam chodzi, ale i tak oglądali :). W końcu przyszedł czas na polską edycję. Prowadzącym teleturniej stał się znany aktor - Karol Strasburger. Zasady chyba są wam znane - chyba każdy widział ten teleturniej chociaż raz w życiu :) Teleturniej jest emitowany do dziś, nadal na TVP2. Niedawno obchodził swoje 10-cio lecie :) Prowadzący pozostał ten sam. Teleturniej zawsze ciekawy i ogląda się go przyjemnie za każdym razem. Emitowany jest w soboty i niedziele o godzinie 14:00. Aha, jedno pytanie utkwiło mi w pamięci. "O czym zazwyczaj nie myślimy?" Najwyżej punktowaną odpowiedzią było: "o oddychaniu".

Kolejnym teleturniejem TVP był teleturniej "Jeden z dziesięciu". Emitowany był przez wiele lat - teraz już chyba nie ma go na antenie (choć może się mylę). Prowadzącym był od samego początku - Tadeusz Sznuk - znany prezenter TVP. Jak sama nazwa mówi - z dziesięciu uczestników zostawał jeden, który był zwycięzcą programu. Coś jak dzisiejsze "Najsłabsze ogniwo". Pan Sznuk po kolei odpytywał zawodników. Każdy miał 2 szanse, mógł się pomylić 2 razy - za 3 razem odpadał. Im więcej szans zachował dany zawodnik - więcej miał punktów w finale. W finale pojedynkowało się 3 najlepszych zawodników, którzy wytrwali do końca. Jak ktoś zachował 3 szanse - miał 3 punkty, jak 2 szanse - 2 pkt., jedna szansa - 1pkt. W finale także zawodnicy się eliminowali aż w końcu został ostatni - ale nie kończył on jeszcze gry. Odpowiadał dalej, aż skończą się pytania lub straci wszystkie szanse. Teleturniej całkiem ciekawy, ale trochę monotonny, nudzący - chociaż wiele osób się pewnie ze mną nie zgodzi. Mi teleturniej niezbyt przypadł do gustu.

Następny teleturniej TVP (ach to TVP :P) to "Va banque" na zagranicznej licencji. Teleturniej wywodzi się chyba z Anglii. Bardzo ciekawy teleturniej, ładna oprawa graficzna i dźwiękowa no i oczywiście wspaniały prowadzący - Kazimierz Kaczor - znany aktor. W teleturnieju występowało 3 zawodników. Każdy z nich wybierał kategorie i pytanie za jaką kwotę (czym wyższa kwota - tym trudniejsze pytanie). W pierwszej rundzie obowiązywały mniejsze kwoty - zaś w drugiej były one podwojone. Czasami można było trafić na pole PREMIA. Pytanie było trudne ale za to można było zdobyć większą ilość pieniędzy - zawodnicy sami wybierali kwotę - można było ją zdobyć lub przegrać. Można było się wzbogacić, ale także zostać bankrutem i mieć wynik z minusem. W takim wypadku po zakończeniu rundy - zawodnik musiał odejść. W finale była jedna kategoria i jedno pytanie. Podobnie jak przy PREMII zawodnicy ustalali kwotę i odpowiadali na pytanie (wpisywali je na planszy, która była widoczna z przodu ich stanowiska). Na odpowiedź mieli 30 sekund. Kto odpowiedział dobrze - wygrywał pieniądze, ten kto źle - tracił pieniądze. Ten kto miał największą kwotę przechodził do następnego odcinka. Aha, zapomniałbym powiedzieć - zawodnicy musieli ułożyć pytanie w odpowiedzi np. jeśli pytanie brzmiało "Kto jest autorem obrazu XXX" odpowiadający musiał udzielić następującej odpowiedzi: "Kim był Leonardo Da Vinci?". Skomplikowane i trochę głupie... właśnie to mi się nie podobało w całym programie. Od kilku lat teleturniej nie jest emitowany...

No, teraz ktoś inny niż TVP. A mianowicie chodzi o Polsat i jego teleturniej pt. "Piramida". W programie zawsze brali udział znani aktorzy i ludzie, którzy chcieli wygrać nagrodę główną. Na ekranie monitora pojawiały się słowa, które trzeba było wyjaśnić, popowiedzieć drugiemu zawodnikowi, który musiał odgadnąć co to za słowo. Można było używać rąk. W finale - już nie. Można było tylko używać słów. Jeśli ktoś nie pamięta teleturnieju to niech włączy Polsat 2, na którym można obejrzeć powtórki programu o 13:00 (pon. - pt.) i 15:00 (sobota). A prowadzącym był... Hubert Urbański. Tak ! Ten sam Hubert z "Milionerów" TVN, "Dla ciebie wszystko" i "Jestem jaki jestem". Później zmienił się prowadzący, był nim znany aktor, Andrzej Strzelecki. Teleturniej całkiem fajny, wciągający. Polecam.

W tym samym czasie (a może i wcześniej?) Telewizja WISŁA TV (aktualnie tvn) emitowała teleturniej "Wszystko albo nic". Prowadzącym był znany i lubiany obecnie - Krzysztof Ibisz ! Nie pamiętam dokładnie reguł gry ale jak sama nazwa programu mówi - uczestnicy walczyli o nagrody, ale mogli je stracić :) Teleturniej całkiem ciekawy, sceneria podobna do studia "Familiady".

Kolejnym teleturniejem TVP był teleturniej "Magia liter". Prowadzącym był Wojciech Pijanowski :) Zadanie polegało na ułożeniu wyrazu z co najmniej 3 liter z podanych na ekranie literek. Literki znikały a pod nimi pojawiało się zdjęcie. Gdy odsłoniło się większość literek, można było odgadywać co to za zdjęcie, co na nim jest. Były różne kategorie: Postać, Osoba, Miejsce, Rozmaitości itd. Początkowo Pan Wojciech Pijanowski stał razem z uczestnikami zawodnikami w studio. W rundzie finałowej - znikał :) i wszystko komentował przez mikrofon z ukrycia :). Zawodnicy oczywiście go słyszeli. Pamiętam jedną sytuację, jak na zdjęciu widoczny był jakiś budynek z "anteną" na górze i nikt nie wiedział co to może być. W końcu Pan Pijanowski powiedział: "Niech ktoś spróbuje odsłonić literkę nad tą anteną - może tam jest flaga" (tą literką bodajże było K). Pewnemu facetowi udało się ułożyć słowo SKIN. No i odsłoniła się literka "K" ale niestety tam nie było flagi ! :) A Pan Pijanowski już zawstydzony powiedział "no niestety nie ma tam flagi...". Teleturniej był naprawdę bardzo fajny. Oprawa dźwiękowa była bardzo fajna, graficzna też, chociaż można było ją bardziej dopracować. Teleturniej jednak szybko został zdjęty z anteny. Może to dlatego, że prowadzącym był Pan Wojciech Pijanowski? Możliwe, że tak... Teleturniej był emitowany na TVP2.

TVP1 emitowała i emituje do dziś teleturniej "Miliard w rozumie". Prowadzącym jest - Janusz Weiss. Teleturniej, kiedyś fajny i ciekawy, szybko się znudził i tylko jego fani oglądają go nadal. Tu trzeba też wykazać się wiedzą i inteligencją.

TVP stworzyła także teleturniej interaktywny, popularny w dzisiejszych czasach. Tym teleturniejem byli "Piraci" i jego modyfikacje. Teleturniej był emitowany na TVP1 a jego modyfikacje i ulepszone wersje na TV Polonia oraz na antenie Polsatu (prezenter programu był zarazem jego autorem i sprzedał licencję dla TVP jak i Polsatowi). Na pewno znacie grę w statki. Tutaj właśnie graliśmy w statki. Można było się zadzwonić do prowadzącego Rafała Rykowskiego i podać pola do odsłonięcia. Gdy trafimy statek - należy go odkryć całego. Były jednomasztowce, dwumasztowce, trzymasztowce i czteromasztowce. Tyle ile miał masztów w nazwie, tyle pól zajmował na planszy. Jeśli trafimy w statek, mamy dodatkowo kolejną szanse typowania. Normalnie mieliśmy 2 szanse do strzału. Wygrać można było pieniądze lub nagrody pocieszenia - koszulka i słynna rafandynka (statek w butelce). Co do wersji z TV Polonia to mogli w niej brać udział osoby z zagranicy, z całego świata. Całkiem ciekawy teleturniej, ale trochę krótki.

Trzeba przyznać, że telewizja publiczna zasypywała nas teleturniejami. Kolejnym ich teleturniejem jest gra pt. "Duety do mety". Zasady były proste a jednocześnie ciekawe. W teleturnieju brały udział dwie pary osób (razem 4 osoby). Dwie osoby rywalizowały przy stanowisku prowadzącego odpowiadając na pytania, kto pierwszy się zgłosił ten odpowiadał. Po poprawnej odpowiedzi uczestnik rzucał kostką (taką dużą, żółtą). Tyle ile oczek wypadnie na kostce - o tyle pół przechodzi partner na planszy podobnej do plansz z gier domowych, tyle, że powiększonej :) No i trzeba było dojść do końca planszy. Oczywiście były jakieś tam nagrody :) Niestety nie pamiętam nazwiska prowadzącego… Teleturniej był emitowany na TVP2 bodajże o 18:30 w soboty i niedziele...

Mniej więcej tym samym czasie telewizja Polsat rozpoczęła emisje teleturnieju "Idź na całość". Myślę, że każdy oglądał ten teleturniej chociaż raz i wie o co chodzi w nim :) "Proszę o bramkę numer trzy !" :) Prowadzący Zygmunt Chajzer - znany z Polskiego Radia - wybierał sobie osoby z widowni i zapraszał do gry. Można było wygrać nagrody, ale także dostać kota - Zonka :). Nie pamiętam, jak to dokładnie było, ale w finale brały chyba udział osoby, które gotowe były oddać swoje nagrody i zagrać o inne nagrody, w tym samochód. Od czasu do czasu w niektórych odcinkach pojawiał się "Pan Tomek", który pomagał Panowi Z.Chajzerowi lub podpowiadał uczestnikom gry. Pewnego dnia... teleturniej znikł z anteny. Ale po jakimś czasie powrócił - z nową oprawą graficzną i dźwiękową oraz z nowym prowadzącym. Był nim Krzysztof Tyniec, znany aktor z TVP, grał w różnych rolach w programach dla młodszych widzów (tj. dla dzieci). Teleturniej stał się nieco ciekawszy, studio też chyba było inne. Teleturniej można było oglądać w soboty i niedziele o godzinie 19:00 jak dobrze pamiętam. Po jakimś czasie teleturniej na stałe został zniesiony z anteny.

W końcu przyszedł czas na inną stacje, chodzi tu o TVN. Już na początkach istnienia tej stacji - królował tam teleturniej "Milionerzy" oparty na zagranicznej (tj. oryginalnej) edycji na wykupionej przez TVN licencji. Prowadzącym od samego początku był Hubert Urbański, znany już widzom z teleturnieju Piramida (opisywany wcześniej) z telewizji Polsat. Uważam, że Hubert sprawdził się w tej roli doskonale. Nikt inny nie potrafiłby poprowadzić w taki sposób ten teleturniej. Ciężko to opisać, trzeba to zobaczyć. W roku 2002 teleturniej niestety został zaprzestany w produkcji. Mogliśmy jeszcze przez jakiś czas oglądać powtórki, aż w końcu na stałe zniknął z TVN. A prowadzący, Hubert Urbański zajął się prowadzeniem nowego reality show pt. "Jestem jaki jestem". Nikomu w Polsce nie udało się wygrać nagrody głównej - miliona złotych.

Nie trzeba było długo czekać na podobny teleturniej. Polsat zajął się produkcją teleturnieju "Życiowa szansa". A stało się to zaraz po tym jak teleturniej "Milionerzy" zdobył sławę i uznanie wśród polskich telewidzów. Podobnie jak w milionerach, w Życiowej szansie też mogliśmy wygrać milion złotych. Jednak zasady były całkiem inne. Pytań było 10, nie tak jak w milionerach - 15. Uczestnik gry jeśli chciał wygrać milion złotych musiał odpowiedzieć poprawnie na każde pytanie ale musiał również za każdym razem postawić całe wygrane pieniądze do puli. Gdyby nawet odpowiedział na 10 pytań poprawnie, ale nie grałby "va banque", to wygrana nie wynosiłaby milion złotych. Zawodnik sam losował sobie pytanie, miał do dyspozycji 2 zmiany kategorii. Prowadzącym teleturniej był znany już z WISŁA TV - Krzysztof Ibisz. W końcu teleturniej przestał być kręcony dalej, ale znając Polsat - mogliśmy na okrągło oglądać jego powtórki.

Kolejnym już teleturniejem TVP był teleturniej muzyczny - "Jaka to melodia?". Trzech zawodników rywalizuje ze sobą odgadując tytuły piosenek bądź wykonawców tych piosenek. Prowadzącym jest Robert Janowski, który jest chyba piosenkarzem. Teleturniej już od wielu lat jest emitowany na TVP1. W teleturnieju oprócz zawodników i prowadzącego jest zespół muzyczny, który gra te przeboje :) które potem muszą zostać rozpoznane przez zawodników. Od czasu do czasu możemy zobaczyć widownie ale to wszystko to jest oszustwo!! Od znajomego, który brał udział w teleturnieju dowiedziałem się, że w studio nie ma ani zespołu, ani widowni, jest tylko prowadzący, stanowisko dla zawodników i fortepian na którym gra w ostatniej rundzie pianista z zespołu, który można zobaczyć w telewizorze!! Teleturnieju nie lubię, uważam, że szybko nudzi i jest trochę denny...

Kolejną telewizją, która organizuje nowy teleturniej jest nieistniejąca już stacja RTL7. A ich teleturniej to "Gra w przeboje", zdecydowanie lepszy niż "Jaka to melodia?". Oprawa dźwiękowa i graficzna, a także sam pomysł i zasady teleturnieju były o wiele, wiele lepsze niż w teleturnieju telewizji publicznej. Prowadzącym, a raczej prowadzącymi (bo było ich dwóch) byli Wojciech Malajkat - znany z programu "Kalambury" oraz bardzo ładna pani Anna Martin - tak ładna, że prawie zapomniałem jak sie nazywa :) Poza tym w studio tańczyły tancerki, też bardzo ładne a także grał zespół, zresztą lepszy niż ten w "Jaka to melodia?". Tu zasady były bardziej skomplikowane, ale konkurencje były różne i zmieniały się co jakiś czas. Mimo tego teleturniej spokojnie wygrywa z opisywanym wcześniej teleturniejem TVP. Niestety, gdy RTL7 było bliskie swojego upadku, teleturniej zniknął z anteny :( a szkoda bo był bardzo fajny i lubiany przez wielu widzów.

Polsat znów włączył się do gry i w końcu wyemitował teleturniej "Chciwość, czyli żądza pieniądza". Dlaczego "w końcu" ? A no dlatego że przez wiele miesięcy reklamował ten teleturniej aż w końcu go wyemitował. Prowadzący był ten sam, który prowadził "Duety do mety" na TVP2. Teleturniej nawet ciekawy, ale długo nie był na antenie.

Następnym wymysłem TVP był teleturniej "Kochamy polskie seriale". Z początku całkiem fajny, ale z biegiem czasu stał się nudny... Zasady? Bardzo proste. Prezentowany był fragment polskiego serialu po czym pojawiało się pytanie z czteroma wariantami odpowiedzi no i oczywiście rodzina musiała odpowiedzieć na te pytanie. Później zmieniły się zasady teleturnieju i stał się on baaardzo nudny a nawet "wstrętny"... Prowadzącym program był aktor Jacek Chmielnik. Dziwne jest to, że teleturniej nazywał się "Kochamy polskie seriale" a do dyspozycji były tylko seriale TVP!! Jeśli już taka nazwa, to seriale powinny być także z innych stacji, czyli stacji prywatnych. Normalnie ten teleturniej powinien nazywać się "Kochamy seriale TVP"...

No i następnym teleturniejem telewizji polskiej był "Teleturniej 21". W studiu mieliśmy dwie budki dźwiękoszczelne. W środku stali zawodnicy a prowadzący zadawał im pytania - dla obydwu te same pytanie. Raz można było skorzystać z pomocy przyjaciela. Prowadzący był już znany dla widzów TVP. Prowadzący był ten sam facet, który prowadził teleturniej "Piraci show", czyli Rafał Rykowski. Z początku teleturniej ciekawy, później jednak nudził, aż w końcu znikł z anteny.

W końcu narodził się nowy teleturniej tv publicznej. Był nim "Poszukiwacze skarbów". Atmosfera niby miała przypominać "Indiana Jones'a". Dwaj zawodnicy ubrani w stroje podobne do Indiego poruszali się po polach na planszy, jednocześnie odpowiadając na pytania wyświetlane na ekranie. Zawodnicy musieli dotrzeć do skarbca, w którym były pieniądze, jak najbardziej prawdziwe w nominale 50zł. W ciągu 30 sekund można było zabrać tyle pieniędzy, ile się zdołało zabrać :) Po upłynięciu 30 sekund - skarbiec zamykał się. Zawodnik pakował je do dwóch toreb. Ale to nie koniec. Zawodnik musiał wrócić na sam początek planszy, ale drugi zawodnik mógł go zablokować i zabrać jedną z toreb z pieniędzmi. Po dotarciu na początek pieniądze były liczone. Ten kto miał więcej pieniędzy, siadał na złotym tronie i był zwycięzcą. Zdarzało się, że przeciwnik, który odebrał jedną z toreb, miał więcej pieniędzy niż zawodnik, który był w skarbcu :) Prowadzącym program był Stefan Friedman. Fajny teleturniej ale szybko zniknął z ekranów telewizora. Emitowany był na kanale pierwszym.

Teraz mowa o teleturniejach Polsatu. Jednym z nich jest "Rosyjska ruletka". Emitowany jest do dziś, lecz już w innej formie i z innym prowadzącym. Początkowo nie było żadnej publiczności a atmosfera teleturnieju była bardziej mroczna. Prowadzącym był znany polski aktor, Henryk Talar. Po pewnym czasie teleturniej nagle zniknął z anteny, ale wrócił z nową oprawą graficzną i dźwiękową. Zatrudniony został także nowy prowadzący, jest nim Krzysztof Ibisz. Teraz teleturniej jest bardziej kolorowy i jest publiczność. Nie podoba mi się tylko zachowanie pana Krzyśka, jest jakiś dziwny... sami zobaczcie.

Następnym teleturniejem Polsatu jest "Awantura o kasę". Od samego początku prowadzi ją Krzysztof Ibisz i idzie mu to bardzo dobrze. Trzy zespoły mają do dyspozycji pieniądze, za które mogą kupić pytanie bądź czarną skrzynkę. Drużyna, która będzie miała najwięcej pieniędzy, po wszystkich rundach przechodzi do finału i walczy z "mistrzami" - zwycięzcami poprzedniego odcinka. Zasady w finale są takie same. Kto zwycięży, zostaje mistrzami w następnym odcinku. Teleturniej naprawdę bardzo fajny. Licytacje są najlepsze :) Teleturniej trzymający w napięciu, jeden z moich ulubionych, polecam :)

Do grona telewizji emitujących teleturnieje przyłączyło się Tele 5. Program na polskiej licencji - autorstwa samego Pijanowskiego. mogliśmy oglądać teleturniej pt. "Ryzyko". Prowadzącym program był Wojciech Pijanowski, :) znany dobrze z "Koła fortuny" i "Magii liter" z TVP2. Oprócz wymienionych teleturniejów, komentował też golf na TV4 :) Teleturniej nawet ciekawy, główną nagrodą był milion złotych. Niestety oglądałem ten teleturniej tylko kilka razy i nie mogę o nim zbyt dużo powiedzieć. Pamiętam jednak że studio miało fajną kolorystkę - pomarańczowo brązową

W ostatnim czasie namnożyło się bardzo dużo teleturniejów interaktywnych. Pierwszym z nich był teleturniej "Tele gra". Oprócz dzwonienia i odgadywania haseł zawodnicy rywalizowali też w studio. Główną nagrodą było 10 tysięcy złotych. Teleturniej można było oglądać na TVN, a także przez jakiś czas na TVN7. Prowadzącymi teleturniej są: Agnieszka Wróblewska, Ireneusz Bieleninik oraz Sławomir Sochacki, który prowadził "Tele grę" na TVN7.

Później TVN7 zaczęło emitować kolejny teleturniej interaktywny - "Łamisłówka". Prowadził go właśnie Sławek Sochacki z pomocą Agnieszki Wróblewskiej. W wakacje 2002 roku cały czas codziennie Pan Sławomir musiał prowadzić Łamisłówka :), stracił całe wakacje :) Tu się nie ma z czego śmiać. ;) Po jakimś czasie pojawiła się nowa pani prowadząca. Od jakiegoś czasu teleturniej nie jest już produkowany.

W czasie emisji Łamisłówek na TVN7 pojawił się nowy teleturniej "Trelemorele", który prowadzi ładna pani :) Jeśli jesteście zainteresowani jakie są zasady - włączajcie telewizory na TVN7 w każdą sobotę i niedziele o godzinie 10.

Następnym teleturniejem interaktywnym jest teleturniej "Szybka forsa". Pojawił się na antenie TVN całkiem niedawno. A prowadzą go znani już dobrze prowadzący innych teleturniejów interaktywnych TVN. Tu również można wziąć udział w grze w studio.

Gdy TVN tak namiętnie emitował teleturnieje interaktywne na TV4 pojawiły się nowe teleturnieje, w tym dwa interaktywne, a są to: "Jedenastki" i "Plaster miodu". Co do tego ostatniego nie jestem pewien, czy wymieniłem poprawną nazwę... Program zniknął z anteny zaledwie po kilku tygodniach emisji. Teleturniej "Jedenastki" prowadził znany sędzia - Andrzej Supron. Poza teleturniejami interaktywnymi TV4 pojawił się jeden normalny teleturniej - "Daję słowo". Chodzi tu o odgadywanie słów.

Najnowszymi, jeszcze świeżymi teleturniejami TVN są: "Najsłabsze ogniwo" oraz "Dzieciaki z klasą". Co do "Najsłabszego ogniwa": Prowadząca - Kazimiera Szczuka, ma dziwną wymowę, zamiast R mówi Ł np. zamiast Artur mówi 'Ałtuł'. Musicie sami to zobaczyć. Oprawa dźwiękowa i graficzna jest na wysokim poziomie. Same zasady teleturnieju też są w należytym poziomie. Teleturniej ciekawy, trzymający w napięciu. Zapomniałbym napisać, że teleturniej jest oparty na zagranicznej wersji. A wracając do tematu pani prowadzącej, odnosi się ona do uczestników zawodników w sposób nietolerancyjny, używa stwierdzeń "graliście fatalnie", "otarliście się o dno", "graliście jak banda głupców" itd. Co do teleturnieju "Dzieciaki z klasą", to jest on niezbyt ciekawy jak dla mnie. Dzieciaki grają o miano dzieciaka z klasą... wszystkich zainteresowanych zapraszam do TVN.

No i to tyle co miałem do powiedzenia o teleturniejach. Na pewno o czymś zapomniałem. W każdym razie macie krótką historię polskich teleturniejów napisaną pół żartem pół serio. :)


Forum | Kontakt | O serwisie | Archiwum newsów | Artykuły


© Copyright by MediaBoss.pl 2002-2011
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie znaki towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.
Projekt graficzny: Oskar Wądołowski
Stronę obsługuje system portalowy:
EMSoft Media
statystyka

Linki reklamowe: Rambo.pl - Polskie Centrum Fanów Rambo | Terminator.pl - Polskie Centrum Fanów Terminatora | nadruki na koszulkach - Gdynia, Sopot, Gdańsk | radio przez internet