Artykuły (lipiec 2005)
Media w obliczu tragedii w Londynie
lipiec 2005, napisali: Kamio i Axel
|
Są takie dni, kiedy media stają na głowie. Poprzednio były to dni
choroby i śmierci Papieża, ostatnio zamachy w londyjskim metrze i
miejskich autobusach. Tak samo jak w przypadku śmierci Papieża "Na Wizji"
prezentuje relację z zachowania polskich mediów.
Jako pierwszy zaregował TVN. TVN 24 nadawał specjalny program od godziny
11.00, który prowadzili Łukasz Grass i Danuta Kondratowicz. Stacja tak
naprawdę do weekendu mówiła tylko o zamachu. TVN nadawał co jakiś
czas nadawał specjalne 10-minutowe wydanie Faktów. Jak w innych
stacjach pojawiali się eksperci, a informacjach z Londynu
przekazywał dzienikarz Radia Zet, Mariusz Kukliński, który dość często
gości na antenie TVN 24, by podawać wiadomosci z Wielkiej Brytanii.
Wieczorem do Londynu przyleciał specjalny wysłannik TVN-u, Marcin
Woroch. Warto odnotować, że przez cały dzień stacja łączyła się i
rozmawiała z Polakami mieszkającymi w Londynie. Podawała również
numery telefonu z informacjami o obywatelach polskich w Londynie.
Główne wydanie "Faktów" prowadziła Justyna Pochanke i było one o 5
minut dłuższe niż normalnie. Kiedy w TVN nie było specjalnych wydań
Faktów, można było zobaczyć pasek z najważniejszymi informacjami.
Myślę, że TVN najlepiej przygotował się do tej relacji, lecz nie
obeszło się bez wad. Parokrotnie prowadząca przerwała w środku
zdania ekspertowi lub korespondentowi, by zakończyć "Fakty" w TVN.
Jeśli chodzi o "Wiadomości" TVP1, to specjalne wydanie zostało wyemitowane
zaraz po godzinie 13.00 w dniu zamachów. Podczas wcześniej
nadawanego serialu ("Nieustraszony") u dołu ekranu pojawił się
niebieski pasek, na którym wyświetlane były informacje na temat zamachów i
zapowiedź specjalnego wydania wiadomości o godzinie 13:00. Ostatecznie jednak
przesunięto porę emisji na 13:10. Z kolei główne wydanie "Wiadomości" trwało
tego dnia kilka minut dłużej niż zwykle. Ponadto jako specjalny gość do studia
został zaproszony ekspert, który szczegółowo zaprezentował,
na jakich stacjach i w których miejscach londyńskiego metra doszło do zamachów.
Po "Wiadomościach" standardowo wyemitowane zostały Sport i Pogoda,
ale już po nich specjalne wydanie programu "Prosto w oczy" Moniki Olejnik - rozmowa
z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim w Pałacu Prezydenckim.
Natomiast Polsat, emitując "Wydarzenia" (najpierw o 15:45 i później o 18:45),
bardziej skupił się na relacjach osób mieszkających w Londynie - łącząc się z
nimi kilkakrotnie telefonicznie. Programy trwały normalnie, bez wydłużenia czasu
emisji. Wydarzenia prowadziła Iwona Kutyna.
W stacjach radiowych również nastąpiły zmiany w ramówkach. Bardzo prefesjonalnie
do relacji przygotowało się Radio Zet. Pierwsze informacje Zetka
podała przed godziną 11.00, za to po 12.00 przez 5 godzin
relacjonowała bez przerwy wydarzenia z Londynu. Radio Zet często
łączyło się ze swoim brytyjskim korespondetem Mariuszem Kuklińskim,
który na bieżąco informował o sytuacji na miejscu wydarzeń. Po
godzinie 17.00 w radiu można było usłyszeć już piosenki i reklamy,
lecz co 15 minut program był przerywany specjalnym wydaniem
informacji. Wieczorem do Marisza Kuklińskiego dołączył Jacek
Czarnecki. Dzień póżniej Radio Zet nadało specjalny program między 7
a 9 rano.
RMF FM nadawał Fakty co pół godziny. Podobnie jak Zetka łączył się
ze swoim londyńskim korespondentem - Bogdanem Frymorgenem - jak również
wysłał tam dodatkowych dzienikarzy (Romana Osicę i Pawła Świądera).
Polskie Radio również zmieniło ramówkę w związku z informacjami z
Londynu. Pierwsze newsy pojawiły się w wiadomościach o 11.00 i
póżniej już co 15 minut dzienikarze Jedynki i Trójki informowali nas
o przebiegu wydarzeń. Polskie Radio nie ma stałego korespodndenta w
Londynie, więc najbardziej ze wszystkich rozgłośni współpracowało z Polską
Sekcją BBC. Ale oczywiście szybko wysłali na miejsce dwóch swoich
korespondentów: Beatę Płomecką i Pawła Homa. W PR1 pojawiły się
specjalne wydania audycji "Z kraju i ze świata", "Z pierwszej ręki",
"Świat w Jedynce". Na podobny krok zdecydowała się Trójka ze
specjalnym wydaniem "Zapraszamy do Trójki", które trwało aż do 21.00.
Zawiodłem się za to na TOK FM. Nie dość że stacja nadała wieści ze
stolicy Wielkiej Brytanii z dużym opóżnieniem, to w póżniejszych
wiadomościach TOK FM na wydarzenia z Londynu poświęcano tylko parę minut.
Dobrze, że chcociaż w "Komentarzach TOK FM" i "Popołudniu z TOK
FM" praktycznie wszystkie rozmowy dotyczyły zamachów.
Kilka godzin po zamachu ukazało się wydanie specjalne "Metra",
"Newsweek" ukazał się wyjątkowo w sobotę, a inne gazety w swoich
piątkowych wydaniach pełne były zdjęć i tekstów o tragedi.
W czołowych serwisach internetowych na bieżąco pojawiały się newsy
o zamachach.
Podsumowując, przeciętny zjadacz chleba w Polsce był dobrze
poinformowany, o tym wszystkim, co działo się w Londynie. Nasze media
udowodnły ponownie, że nie ustepują tym z Zachodu. Oby tak dalej, byleby
tylko wszystkie te raporty specjalne dotyczyły milszych wydarzeń niż
śmierć kilidziesięciu osób.
|
|