Artykuły (styczeń 2006)
Eureko, ja to wiem!
styczeń 2006, napisał: Kamio
|
Po sukcesie TVN-owskich "Dzieciaków z klasą", które stanowiły
pierwszy po dłuszej przerwie teleturniej z udziałem dzieci, inne
stacje TV wprowadziły do jesiennych ramówek programy podobnego typu:
polsatowskie "Eureko, ja to wiem!" i dwójkową "Burze Mózgów". Co
ciekawe, sam TVN zrezygnował z emisji "Dzieciaków z klasą", lecz
krąża plotki, że program wkrótce powróci.
Dzisiejszy artykuł
poświęcimy produkcji "słonecznej" stacji. Pierwsze, co się rzuca w
oczy, to trochę kiepska nazwa. Czy konieczne było uwzglednienie w
tytule sponsora? No cóż, trzeba to znieść. Studio programu jest dość
duże, z udziałem publiczności, bardzo przypomina studio "Dzieciaków..." i
to nie zresztą jedyna wspólna cecha z teleturniejem TVN. Ogromny plus należy się za
oprawę dzwiękową, a zwłaszcza za piosenkę tytułową ("Dzisiaj jest
twój dzień") - nawet zdarzyło mi się ją trochę pomruczeć po emisji :).
W programie Polsatu udział biora gimnazjaliści, w każdym odcinku
wystepuje 12 nalepszych zawodników z województwa wyłonionych w
eliminacjach. Dla przypomnienia dodam, że w "Dzieciakach z klasą"
występowali 4- i 5-klasiści, co wskazywałoby, że w "Eureko..." poziom
uczestników będzie wyższy, a pytania trudniejsze. Nic bardziej
mylnego - pytania są bardzo proste. Sam praktycznie znałem odpowiedzi na
wszystkie (w "DzK" na wiele z nich odpowiedzieć nie umiałem),
a uczestnicy często nie umieją udzielić odpowiedzi nawet na
pytanie z dziedzin, których właśnie uczą się w szkole. Jeśli to mają
być najmądrzejsze dzieci w Polsce, to ja boję się o naszą przyszłość.
Prowadzącą program jest Ewa Gawryluk. Prezentuje się nienajgorzej,
lecz widać, że naśladuje Martynę Wojciechowską ubiorem, stylem
prowadzenia itp. Jednak w przeciwieństwie do Wojciechowskiej nie
popełnia tak wielu błedów, jak to miała w zwyczaju p. Martyna, np. po
odpowiedzi na pytanie przyznała graczowi punkt, ale po ukończeniu serii
pytań punkt został anulowany, bo uczestnik odpowiedział źle. Polsat
przebił także TVN nagrodami, w "DzK" zwycięzca całej edycji wygrywał
laptopa, a w Eureko już po zwycięstwie jednego etapu dostaje się to
urządzenie. Poza tym fundacja Eureko ufundowała zwycięzcy całej
edycji wysokie stypedium (500 tysięcy złotych!). Inna sprawa to
pytanie, co taki gimnazjalista zrobi z taką furą kasy?
A więc przejdźmy do
podsumowania tego krótkiego tekstu. "Eureko..." to nic innego jak niezbyt udana
kopia "Dzieciaków z klasą" z olbrzymie wysoką nagrodą. Ogólnie nic
ciekawego, jak cała jesienna ramówka telewizji Zygmunta Solorza.
|
|