Artykuły (czerwiec 2009)
Niestrawny miks
03/06/2009, napisał: Kamil
|
Na rynku zadebiutowało właśnie najnowsze "dziecko" AWR Wprost - tygodnik "Wprost Light". W zamierzeniu wydawcy czasopismo ma być lżejszym i luźniejszym
odpowiednikiem opiniotwórczego pisma-matki – "Wprost".
Głównymi gwiazdami nowego projektu są: Tomasz Jacyków, Krzysztof Skiba i Robert Leszczyński. O ile Jacykowa i Skiby na łamach tygodnika można dostrzec
bez trudu... o tyle Leszczyński ledwo co zaznacza swoją obecność. Dziennikarz chyba zbyt dosłownie potraktował tytuł pisma - w efekcie pisząc tylko jeden,
króciutki felietonik na temat Ligi Mistrzów w TVP.
Tygodnik przedstawiany przez wydawcę jako "nowum" na rynku wydawniczym – wcale nie jest pomysłem ani świeżym ani tym bardziej innowacyjnym.
"Wprost Light" niczym nie różni się od magazynów, które za darmo rozdawane są w "Deichmannie", "Orsayu", "Rossmanie" czy też od dodatku "Gwiazdy"
dodawanego do "Faktu". Wygląda raczej jak tania gazeta z segmentu yellow, aspirująca do bycia ekskluzywnym tytułem...
Na pierwszy rzut oka czasopismo wydaje się oferować snobistyczną rozrywkę na weekend - tak jak zapowiadał wydawca. Już przy projektowaniu okładki
AWR Wprost sięgnął po sprawdzony patent – stylizowane sesje fotograficzne z politykami. Po sukcesie zdjęcia z Wojciechem Olejniczakiem na okładce
tygodnika pojawiła się wystylizowana na Angelinę Jolie posłanka Joanna Mucha. Po otwarciu numeru czytelnik ma wrażenie, iż trzyma w ręce naprawdę
elitarny tytuł.
Kolejnym pomysłem wydawcy jest wywiad połączony z sesją zdjęciową... który, o ironio, jest źle poskładany. Główne zastrzeżenia można mieć do strony 11,
którą złożono tak, jakby zabrakło na nią i tekstu, i koncepcji. Beznadziejnym rozwiązaniem jest zastosowanie belki W poniedziałkowym "Wprost" czytaj,
a także cytatu z wywiadu który znajduje się na dole strony. Cytaty są stosowane po to, aby przykuć uwagę czytelnika - zazwyczaj używa się ich
w środku wywiadu, aby został w całości przeczytany... ale nigdy na jego końcu!
Później w numerze można dostrzec dwa obszerne teksty dotyczące polskich celebrytów. Do nich zasadniczo nie można mieć zastrzeżeń... jest jednak jedno ale.
Wypowiedzi gwiazd i polityków dotyczące Katarzyny Niezgody i Tomasza Kammela są opatrzone wyjątkowo nieudanymi zdjęciami. "Wprost Light" trudno będzie
stać się liczącym tytułem z segmentu people, jeżeli już na samym początku zrazi do siebie gwiazdy, które - jak powszechnie wiadomo - są przewrażliwione
na punkcie swojego wizerunku. Jeszcze jednym minusem opublikowania takich zdjęć jest problem z odbiorem artykułu – nie wiadomo, czy jest on poważny,
czy prześmiewczy.
Chyba jedyną wartościową rzeczą w tym tygodniku są działy "Oni są hot" Skiby i "Policja mody" Jacykowa oraz felieton Zbigniewa Lwa Starowicza.
Zupełnie nie przystają do nich "Flesze" z Polski i zagranicy, które są po prostu wybranymi plotkami z portali o gwiazdach. Bardzo marna jest też rubryka
"Na bulwarze" – gdzie redakcja prezentuje plotki wyselekcjonowane z polskich i zagranicznych gazet.
Kolejnym błędem jest rubryka "Zdjęcie tygodnia". Aż się prosi o obszerną relację z Festiwalu Filmowego w Cannes. W zamian otrzymujemy tylko jedno
zdjęcie – wybrane w taki sposób, iż ma się wrażenie, że zapomniano o nagłówku do artykułu na następnej stronie.
Rubryki takie jak "Uroda" i "Butik" są prezentacją produktów, którzy zdaniem redakcji uchodzą za luksusowe. We "Wprost Light" dużo jest kulinariów
- artykuły o gotowaniu zajmują sporą część czasopisma. Horoskop czy zabawy typu "Czyj to zgryz?" zupełnie nie pasują do gazety z segmentu "People".
Po dennej dawce rozrywki na czytelnika czeka jeszcze pierwsza część gazety z programem. Artykuł na temat wizyty w studio "Pytania na śniadanie"
i zastawienie filmów emitowanych w najbliższym tygodniu w telewizji oraz nadchodzących propozycji filmowych, informacje o imprezach i teatrze.
Na kolejnej stronie zamieszczono króciutkie recenzje książki, gry, filmu i płyty.
Po tytule sygnowanym marką "Wprost" w nazwie można by spodziewać się pisma na poziomie. Niestety tutaj wydawca chyba zawiódł oczekiwania rynku
i czytelników. "Wprost Light" wygląda jak miks "Tele Tygodnia", "Życia na gorąco", "Party" i "Dobrych Rad" – miks zdecydowanie niestrawny...
Czasopismo mogłoby zapewne wyglądać inaczej, gdyby otrzymało swojego redaktora naczelnego i własny zespół redakcyjny. Tymczasem jego przygotowanie
spoczywa na redakcji "Wprost". Wydawca chciał zapewne wejść do nowego segmentu czasopism, korzystając z marki "Wprost" i oszczędzając
na zespole redakcyjnym. To niestety nie mogło się udać...
|
|