Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zaczęła się bacznie przyglądać teletekstom najbardziej znanym stacjom telewizyjnym.
Po interwencji Naszego Dziennika i posłów Prawa i Sprawiedliwości, KRRiT chce zlikwidować wszystkie treści związane z erotyką z teletekstów.
KRRiT interweniowała w sprawie ogłoszeń erotycznych, które są zamieszczane w teletekstach największych stacji telewizyjnych.
Nasz Dziennik pisze, że rada uznała, iż teletekst jest również częścią nadawanego programu, za co nadawca odpowiada za emitowane programu
jak i za teletekst. W artykule pojawiła się również informacja, że ogłoszenia erotyczne nie są zabezpieczone przed niepełnoletnimi.
Po opublikowaniu artykułu w Naszym Dzienniku rada zaczęła się bliżej przyglądać teletekstom m.in. Polsatu, TVN-u czy kanałów TVP.
Poseł PiS-u Jan Dziedziczak poinformował KRRiTV i Rzecznika Praw Dziecka o zainteresowanie się sprawą.
Nasz Dziennik twierdzi, że rada po analizie artykułu uznała, że strony z treścią erotyczną w teletekstach naruszają prawo,
które daje ochronę dzieci i młodzieży przed tego typu treściami. Wg. KRRiTV za zamieszczanie ogłoszeń erotycznych odpowiedzialność ponosi nadawca.
Teraz rada rozmawia z nadawcami, którzy zostali zobowiązani do złożenia wyjaśnień w tej sprawie.
Źródło informacji:
media2.pl
|